|
|
|
|
|
|||||
|
|
|
|
|
|
||||
|
|
|
|
|
|||||
|
O rejsach...Jeśli znudziły Ci się już zatłoczone Mazury, albo masz dość Bałtyku - zapewne warto wybrać się na południe Europy. A gdzie konkretnie? To już dyktują wyłącznie Twoje upodobania, może też w pewnym stopniu ilość wolnego czasu i pieniędzy... Jedno jest pewne - rejs jachtem to zupełnie inne przeżycie niż leżenie na plaży lub bycie obwożonym przez autokar z biura turystycznego.![]() Jak wyglądają nasze rejsy? Są niekomercyjne. Nie płyniesz z kimś, dla kogo żeglowanie jest źródłem utrzymania i kto to robi dlatego, że musi. Wojtek studiuje medycynę, Michał ma firmę z zupełnie innej branży, a rejsy organizujemy tylko i wyłącznie dlatego, że chcemy pożeglować. Nic poza tym. To są po prostu także nasze wakacje, tak samo jak Twoje. Możesz zatem zapytać: dlaczego organizujemy coś sami, zamiast popłynąć z kimś? Odpowiedź jest prosta - kosztem pewnego wysiłku organizacyjnego i poświęconego na to czasu mamy dokładnie takie wyprawy, o jakie nam chodzi. :) Raczej nie stanowimy konkurencji dla komercyjnych firm i chyba nie mają sensu tego typu porównania, bo to po prostu dwie różne filozofie działania i żeglowania, skierowane do innych grup ludzi. Jedni cenią sobie kolorowe katalogi z ofertami rejsów na kredowym papierze, inni wolą popłynąć z kimś takim jak my - i tak ma być - gdyby wszyscy byli tacy sami, świat byłby nudny. A jak jest u nas? U nas od samego początku wiesz, że dany rejs wymyślił, zorganizował i będzie na nim "skipperował" jeden z nas. Nie ma niespodzianki w postaci kapitana, którego się poznaje w dniu rozpoczęcia rejsu na kei i zastanawia, czy to na pewno z nim chce się spędzić te dwa tygodnie... Z nami i resztą załogi możesz na długo przed rejsem pogadać emailowo na liście dyskusyjnej, a nawet czasem spotkać się gdzieś w knajpie (choć to ostatnie bywa trudne, bo załogi kompletują się z całej Polski :). Możemy też sobie pozwolić na dobór ludzi przynajmniej w takim stopniu, aby uniknąć zabrania na jacht kogoś, kto swoją obecnością zepsuje atmosferę. Widzieliśmy już (na szczęście zawsze z jachtu obok) wystarczająco dużo rejsów, które miały taki problem... Na ogół załogi rekrutują się w jakiejś części ze znajomych, głównie takich, których poznaliśmy na poprzednich rejsach. :) Jednak znajomi to zazwyczaj tylko trzy-cztery osoby na 8-9-osobowym jachcie i jest to zawsze towarzystwo niehermetyczne - często nie znają się nawzajem, bo byli wcześniej na różnych rejsach. W każdym razie nikt, kto płynie pierwszy raz, nie ma żadnych problemów z zaaklimatyzowaniem się - w końcu większość tych osób też kiedyś popłynęła po raz pierwszy i też nikogo na początku nie znała. Nie warto mieć żadnych obaw, że trafi się na jakieś zamknięte towarzystwo i się w nim nie odnajdzie - nie ma takiej możliwości. Na jachcie nie ma dyscypliny, oficerów, krzyku i wrzasków, to nie wojsko. Pływamy czasem w nocy, nie boimy się trudniejszych warunków pogodowych (chociaż absolutnie nie jesteśmy fanami organizowania "szkoły przetrwania" i pakowania się w najgorsze możliwe sztormy). W portach lubimy poimprezować, ale na tyle kultralnie, aby nie zostawić po sobie złego wrażenia... :) ![]() Na ogół staramy się czarterować jachty z grupy większych, czterdziestoparo-stopowe. Przede wszystkim unikamy dziadostwa wszelkiej postaci. Nie czarterujemy jachtów starych, źle wyposażonych. Wybieramy lokalnych, sprawdzonych armatorów z akwenu na którym jest rejs, dzięki czemu jachty są zawsze sprawne i zadbane. Chyba nie zawsze przekłada się to na najniższą możliwą cenę czarteru w porównaniu z wynajęciem jakiegoś starego, ciasnego rupiecia od podejrzanej firmy, jednak tak jak napisałem wyżej - to są także nasze wakacje i chcemy je spędzić jak najlepiej. Kwestia priorytetów. W każdym razie staramy się, żeby było zarówno dobrze, jak i tanio. :) Akweny - tam, gdzie jest ciekawie. Chętnie zwiedzamy nowe miejsca, w których nas jeszcze nie było. Chorwację mamy już opływaną wzdłuż i wszerz, zatem nastały dobre czasy dla innych rejonów. :) Jeśli chcesz popłynąć na rejs po raz pierwszy, mamy tylko jedną prośbę - zastanów się, czy na pewno jest to forma wypoczynku odpowiednia dla Ciebie. Pamiętaj, że mimo, iż pływamy na dość dużych jachtach, to one nadal są ciasne jak na warunki "lądowe". Poza Chorwacją, która ma bardzo rozbudowaną infrastrukturę, rzadko kiedy na jachcie będzie prąd 220V, czasem trzeba oszczędzać wodę do picia, żeby nie zabrakło, nie zawsze będzie można codziennie umyć włosy pod prysznicem... Nie ma też sauny, kortu tenisowego, sali balowej i restauracji! ;) Na jachcie liczy się współpraca - czasem trzeba ugotować dla reszty obiad, czasem posterować... Tworzymy przez ten tydzień czy dwa jakiś żyjący oganizm na tych kilku metrach i należy mieć tego świadomość. Piszę o tym dlatego, że kilka razy trafiły się na rejsach osoby, które najwyraźniej pomyliły jacht z wielkim wycieczkowcem obwożącym turystów po kolejnych atrakcjach z przewodnika, i po wejściu na jacht były szczerze zaskoczone, że on wygląda właśnie tak, jak wygląda. Na szczęście na ogół te osoby przekonywały się do takiej formy spędzania czasu i było fajnie, ale warto mimo wszystko wiedzieć, na co się decydujesz. ![]() Kraje basenu Morza Śródziemnego to wiele różnych "smaków" i odcieni: ChorwacjaNajbliższy Polsce kraj (w sensie odległości, niekoniecznie czasu wymaganego na dotarcie na miejsce) i najbliższe "ciepłe morze". Piękne, w większości zielone wyspy, słońce, latem bardzo łagodne wiatry - bardzo dobre miejsce na rozpoczęcie żeglowania dla tych, którzy jeszcze nie są przekonani, czy chcą to robić, albo na rejs z dziećmi. W lecie temperatury dochodzą do ok. 30 stopni w cieniu. Typowe warunki wiatrowe w lipcu i sierpniu to bezchmurne niebo i tzw. mistral, wiatr z NW, pojawiający się około południa i trwający do wieczora, o sile od 1B do 4B. W czerwcu i wrześniu bywa już różnie i na ogół wieje nieco mocniej. A od października do maja - rosyjska ruletka, a morze i warunki na nim panujące w niczym nie urągają emocjom żeglarskim naszego rodzimego Bałyku. ;)![]() Chorwacja jest piękna, jednak jej postępująca popularność jako celu turystów z całej Europy powoduje, że ostatnio stałą się bardzo zatłoczona. Wyraźnie widać to od strony morza - znalezienie w lecie miejsca w marinie po godzinie 17:00 graniczy z cudem. Jedno jest pewne - nietrudno znaleźć tam fajną knajpę, zabawić się wieczorem... Jednym słowem kraj nastawiony na turystykę ze wszystkimi zaletami i wadami tego stanu. Różne rejony Chorwacji mają nieco inny charakter. Bardzo skomercjalizowany obszar wokół Zadaru, skąd czarteruje się większość jachtów, jest dosyć zatłoczony (nieraz na horyzoncie widać naraz kilkadziesiąt masztów) i mało.... intymny. Bardziej na południe znajduje się ciekawy rejon - okolice Splitu, wyspy Hvar i wyspy Vis. Split i Trogir - piękne miasta, zabytkowe, w których wiele się dzieje. Hvar - wyspa, gdzie życie płynie spokojnie, a zwłaszcza w miasteczku Stari Grad, bardzo przyjaznym żeglarzom. No i wyspa Vis, a zwłaszcza Komiża - po ludziach tam mieszkających i ich usposobieniu widać, że na stały ląd jest ponad dwie godziny drogi promem... Jest jeszcze południe - wyspa Brac, Korcula (piękne miasto!), światowej sławy Dubrownik, a także małe miasteczko Cavtat o niepowtarzalnym uroku... To moje ulubione miejsca - niewiele jachtów tam dociera, nie ma zbyt wielu marin, ale jest pięknie i miejscowi są jeszcze nieskażeni swoistą komercyjnością, która niestety coraz częściej pojawia się w innych miejscach. ![]() Na północ od Zadaru nigdy jeszcze mnie nie zaniosło - co ze wstydem przyznaje piszący te słowa Samotnik. ;) Plusy: Minusy: Grecja - CykladyCyklady to... ciekawy rejon Grecji. Słowo "piękny" jakoś nie potrafi przejść mi przez palce. Z pewnością ma swój urok, zwłaszcza dla koneserów. Dwadzieścia kilka dużych wysp i kilkaset mniejszych. Na Cykladach praktycznie brak jest infrastruktury żeglarskiej. Cumuje się do miejskich nabrzeży, na których nie ma prądu, toalet. Wodę (w lecie towar zdecydowanie deficytowy!) i paliwo dowozi się często mini-cysternami. Jest to upalny rejon Europy, w lecie w dzień temperatury sięgają 35 stopni w cieniu. W ścisłym sezonie (lipiec, sierpień) wieje bardzo silny wiatr z północy - tzw. Meltemi, z siłą 5-6B, a nieraz przez kilka dni jego siła potrafi wzrastać do ponad 8B. Są dni, kiedy z powodu tego wiatru nawet promy nie kursują. I to wszystko przy pięknej, słonecznej pogodzie! Miejsce ciekawe. Krajobrazy są nietypowe - wypalone, pozbawione roślinności skały. Ma to swój urok, niemniej po dwóch tygodniach rejsu jakakolwiek polska łąka lub las wydaje się być cudem natury. Cóż, taki urok tego miejsca.![]() Plusy: ![]() Minusy: Grecja - Zatoka SarońskaZatoki Sarońska i Argolidzka leżą wzdłuż wybrzeży Peloponezu na południe od Aten. Doskonałe miejsce do żeglowania w lecie, kiedy na Cykladach hula Meltemi. Niestety nie tylko my wpadamy na ten pomysł. :) Są tam piękne miejsca, a część takich nawet zapomnianych... No i wyspa Hydra... Ech... Generalnie - fajny akwen, ale na maksimum tygodniowy rejs.![]() Plusy: Minusy:
tel. (0695) 64 75 14 Ostatnia aktualizacja: 24.10.2006, 07:55 |